Podczas weekendu, wojska izraelskie przeprowadziły ataki na siedzibę Hezbollahu w Bejrucie. Wedlug ich opinii jest ona zakopana pod budynkami mieszkalnymi na południe od miasta. Uderzenia trafiły w kilka budynków. Amerykańskie media donoszą, że celem tego ataku był przywódca Hezbollahu, Hassan Nasrallah.
Do tej pory trudno było ocenić sytuację i wydobyć ciała spod gruzów, potwierdzono śmierć co najmniej sześciu osób a 91 jest rannych. Oczekuje się, że liczba ofiar śmiertelnych znacznie wzrośnie.
Izrael twierdzi, że był to precyzyjny atak na kwaterę główną Hezbollahu, która jest ukryta pod zamieszkałą przez ludność cywilną dzielnicę Dahiyeh.
Rzecznik izraelskiej armii, kontradmirał Daniel Hagari, powiedział, że wkrótce będą miały miejsce kolejne ataki.
W ramach szeroko zakrojonej operacji powietrznej mającej na celu degradację terrorystycznej infrastruktury Hezbollahu, przygotowujemy się do przeprowadzenia uderzeń na strategiczne aktywa, które Hezbollah ukrył pod trzema budynkami w sercu Dahiyeh w Bejrucie.





