Watch FIFA World Cup 2026™ LIVE, FREE and EXCLUSIVE

Tydzień w Polsce

alcohol

W korespondencji z Polski m.in.o tym, że Sejm uchwalił ustawę, która pozwoli Polsce wydawać pieniądze z unijnej pożyczki na zakupy dla wojska, tzw program SAFE- Security Action For Europe a także o tym, że aż 40% spadła liczba nocnych interwencji policji w Środmieściu Warszawy po wprowadzeniu zakazu sprzedaży alkoholu we wszystkich sklepach po godzienie 22.00...


Posłuchaj całej godzinnej audycji radiowej tutaj

[muzyka intro] Słuchasz Polskiego Programu SBS.

Kłaniam się z Warszawy. Sejm uchwalił ustawę, która pozwoli Polsce wydawać

pieniądze z unijnej pożyczki na zakupy dla wojska. Program Safe ma budżet stu

pięćdziesięciu miliardów euro, z czego Polsce przypadły prawie czterdzieści

cztery miliardy, czyli blisko jedna trzecia całego budżetu. Safe to skrót od

Security Action for Europe. Tak Unia Europejska nazwała instrument finansowy,

który ma przyspieszyć rozwój zdolności obronnych w państwach członkowskich,

wzmocnić przemysł zbrojeniowy w Europie, a więc również i w Polsce, a także pilnie

dozbroić państwa w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Lista polskich

projektów Safe jest niejawna, ale rząd wskazuje priorytetowe obszary, na które

trafią pieniądze. Między innymi obronę powietrzną, amunicję i tarczę Wschód.

Wszystkie pieniądze musimy wydać do dwa tysiące trzydziestego roku. Oprocentowanie

pożyczki wynosić ma około trzech procent. Spłata każdej transzy trwa czterdzieści

pięć lat, a zakupy są zwolnione z VAT, co ma dać duże oszczędności. „Program Safe to

inwestycja w polskie bezpieczeństwo i polską gospodarkę. Ponad osiemdziesiąt

procent środków zostanie wydanych w naszym przemyśle zbrojeniowym” - zapewnia

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu do spraw Safe. Warto

dodać, że rząd chce, aby polskie przedsiębiorstwa podwójnie zyskały na

realizacji programu Safe. „Chodzi o to, żebyśmy nie tylko zamawiali w polskim

przemyśle zbrojeniowym, ale zachęcamy też naszych partnerów z Unii Europejskiej,

żeby swoją część z Safe również wydawali w naszej zbrojeniówce" - wyjaśniła

Sobkowiak-Czarnecka. Decyzja Sejmu w sprawie przystąpienia do programu Safe nie

była jednak jednomyślna. Przeciwnikami wejścia w życie ustawy byli posłowie Prawa

i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Politycy tych partii podkreślali, że

Polska straci w ten sposób swoją suwerenność obronną, bo nie będzie mogła

zamawiać sprzętu wojskowego w Stanach Zjednoczonych czy Korei, co powszechnie

robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Tuż po zakończeniu sejmowego głosowania premier

Donald Tusk określił zachowanie prawicowych parlamentarzystów jako wrogie

polskiej niepodległości. „Maski opadły. PiS i Konfederacja zagłosowały przeciw

programowi Safe, czyli przeciw bezpieczeństwu Polski, przeciw nowoczesnej

armii, przeciw polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu. To już nie jest opozycja,

to są wrogowie polskiej niepodległości” - napisał szef rządu na platformie X. Zdanie

premiera podziela również minister finansów Andrzej Domański, który z mównicy

sejmowej apelował do posłów o poparcie unijnej inicjatywy. „Każdy, kto głosuje

przeciwko programowi Safe, jest albo głupcem, albo zdrajcą interesów Polski” -

mówił minister Domański. Aż o czterdzieści procent spadła w ciągu ostatnich trzech

miesięcy liczba nocnych interwencji policji w Śródmieściu Warszawy. To efekt

wprowadzenia od listopada prohibicji i zakazu sprzedaży alkoholu we wszystkich

sklepach i na stacjach benzynowych po godzinie dwudziestej drugiej. „To

pokazuje, że takie rozwiązanie ma sens i należy je wprowadzić na terenie całego

miasta” - stwierdził prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Prezydent ogłosił

właśnie rozpoczęcie drugiego etapu wprowadzania w mieście nocnej prohibicji.

Zakaz obejmie wszystkie dzielnice i ma wejść w życie przed wakacjami.

Przypomnijmy, że przed Warszawą zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych,

obejmujący między innymi sklepy całodobowe oraz stacje benzynowe, wprowadziło około

stu osiemdziesięciu gmin w Polsce. Na takie rozwiązanie zdecydowały się między

innymi Szczecin, Gdańsk, Wrocław i Łódź. Nie żyje popularna aktorka Bożena Dykiel.

Miała siedemdziesiąt siedem lat. Artystka była znana z kultowych polskich filmów,

takich jak „Znachor”, „Ziemia obiecana” czy z serialu „Alternatywy cztery”. W

teatrze przeszła do legendy rolą Goplany w Balladynie w reżyserii Adama

Hanuszkiewicza. Przez lata współpracowała między innymi z warszawskim Teatrem

Komedia czy Teatrem Syrena. Nawet gdy pojawiała się w gościnnej roli, tworzyła

wyraziste kreacje, których nie można było nie zapamiętać. „Polskie kino i teatr

poniosły niepowetowaną stratę” - napisał na portalu X

wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Maciej Wróbel. Aktorkę pożegnał

również marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty: „Żegnamy Bożenę Dykiel, aktorkę

o wielkim temperamencie, mistrzynię sceny teatralnej, której role w polskim kinie u

Wajdy, Barei czy Zaorskiego na zawsze wpisały się w narodową pamięć. Polska

kultura, my wszyscy straciliśmy wybitną osobowość. Za swój wkład w rozwój polskiej

kultury Bożena Dykiel otrzymała od ministra Kultury Srebrny Medal Zasłużony

Kulturze Gloria Artis. A na koniec o niezwykłym zjawisku na polskim morzu. W

pierwszych tygodniach lutego Morze Bałtyckie doświadczyło bezprecedensowego

spadku poziomu wody. Jak informuje Instytut Oceanologii Polskiej Akademii

Nauk, jest to najniższy odczyt od tysiąc osiemset osiemdziesiątego szóstego roku,

czyli od momentu rozpoczęcia systematycznych pomiarów. Średnie poziomy

są obecnie o blisko sześćdziesiąt siedem centymetrów poniżej normy. To oznacza, że

luźno mówiąc, brakuje około dwustu siedemdziesięciu pięciu kilometrów

sześciennych wody w basenie, a to prawie dwieście siedemdziesiąt pięć miliardów ton

wody - podaje Instytut. Spadek poziomu wody nie wynika ani z braku opadów, ani z

wyschnięcia morza związanego z dopływem rzek. Powodem okazują się być długotrwałe,

silne wiatry wschodnie, utrzymujące się od początku stycznia. Wiatr wypychał masy

wody przez Cieśniny Duńskie w kierunku Morza Północnego, a to właśnie spowodowało

spadek poziomu w całym Bałtyku. Jak piszą naukowcy z PAN, to zjawisko jest

oceanografom i hydrologom dobrze znane pod nazwą wind set down. To proces, w którym

długotrwały wiatr z jednego kierunku wypycha wodę z akwenu, powodując spadki

poziomów bez zmiany ogólnej ilości wody na świecie. Eksperci wskazują, że obecna

sytuacja ma znaczenie nie tylko dla nawigacji i żeglugi, ale także dla

ekologii. Głębokie wody Bałtyku są często pozbawione tlenu, co ogranicza życie

organizmów dennych. Kiedy wiatr ustąpi, możliwy jest napływ zimnej, słonej i

tlenowej wody z Morza Północnego, co może odświeżyć odtlenione baseny, niczym

głęboki oddech dla ekosystemu - wskazują naukowcy. O czym z Warszawy dla Radia SBS

-Przemysław Przybylski. -[muzyka intro] Zainteresowało cię? Chcesz

usłyszeć więcej? Słuchaj nas na podcastach dostępnych w Apple Podcast, Google

Podcast czy Spotify lub w jakimkolwiek innym, który używasz.

[muzyka outro]

END OF TRANSCRIPT

Share

Follow SBS Polish

Download our apps

Listen to our podcasts

Get the latest with our exclusive in-language podcasts on your favourite podcast apps.

Watch on SBS

Polish News

Watch it onDemand

Watch now