Libia od 2014 roku rządzona jest przez dwie rywalizujące ze sobą administracje. Oficjalny rząd Libii, którego władza nie sięga wschodniej części kraju, zapowiedział już pomoc poszkodowanym w rejonie Benghazi. Oba rządy równocześnie wprowadziły żałobę narodową. Władze we wschodniej Libii twierdzą, że co najmniej dwa tysiące zginęło, a tysiące kolejnych uznano za zaginione po potężnej powodzi, która nawiedziła miasto Derna.
Pękły dwie tamy, zmywając duże obszary miasta po potężnej burzy, która w zeszłym tygodniu nawiedziła Grecję, a następnie przeszła przez Morze Śródziemne i dotarła na ląd w tym północnoafrykańskim kraju. W libijskim mieście Derna zniknęły całe dzielnice. Mieszkańcy, obawiając się, że zostaną zrzuceni do morza przez coś, co określa się mianem ścianą wody. Sztorm Daniel spowodował zawalenie się dwóch tam i czterech mostów. W liczącym około 100 tysiecy mieszkańców mieście położonym w dolinie rzeki na północno-wschodnim wybrzeżu kraju, huragan przeszedł przez Morze Śródziemne, powodując śmiertelne powodzie w Grecji, na Węgrzech i w Turcji.




